Wiele młodych osób zastanawia się, co zrobić ze swoim życiem. Czy Ty również stoisz przed wyborem swojej ścieżki zawodowej? Czytaj dalej.

Spotkałem się ostatnio z pewnym znajomym, Radkiem. Przeprowadził się sam do wielkiego miasta – Łodzi. Tu chciał rozpocząć przygodę z nieruchomościami i postanowił, że zostanie pośrednikiem. Zatrudnił się w agencji pośrednictwa na umowie-zlecenie. Nie sprawdził się jednak w tej roli. Przepracował trzy miesiące i nie uzyskał przez ten czas żadnych dochodów. Musiał sięgnąć po swoje oszczędności. Miał zmartwienie. Wcześniej jego bliscy mówili, żeby tego nie robił.

Ja jednak uważam, że zrobił dobry ruch. Wyrwał się z małej miejscowości. Przyjechał z nadzieją do nowego miejsca. Poznał, na co go stać. Zweryfikował swoje marzenia, swoje możliwości w praktyce.

Jeżeli masz jakieś wielkie plany, pragnienia, aspiracje, to warto, żebyś zaczął działać w tym kierunku. Inaczej nigdy nie przekonasz się, czy są one słuszne, czy są dla Ciebie dobre. Musisz zatem spróbować!

Podejmuję w życiu wiele prób i do tego zachęcam.

Oczywiście wiele z nich nie wychodzi, ale tylko w ten sposób możemy się rozwijać. Podobno Edison, wynalazca żarówki, popełnił ponad tysiąc błędów. To mnie zainspirowało, żeby próbować wielokrotnie i iść do przodu.zawodowej

I Radek także spróbował. Okazało się, że nie jest dobrym handlowcem. W pewnym sensie poległ. Nie był przygotowany merytorycznie – nie odbył szkoleń, nikt zapewne nie podpowiedział mu w pracy, jak to się robi. Dowiedziałem się, że studiuje budownictwo i że chciałby pracować w biurze budowlanym lub projektowym. Powiedziałem mu, że to świetny pomysł, bo etat daje stałe wynagrodzenie, a ponadto praca odbywa się przez osiem godzin, kiedy to może poznawać tajniki zawodu. Radek miał jednak zagwozdkę. Nie wiedział, jak znaleźć pracę. Podpowiedziałem, żeby wybrał odpowiednie profesje i wysłał do właścicieli firm propozycje pracy. (Nawet gdyby na początek miałby to być wolontariat, to przynajmniej już by się uczył praktyki).

Dzisiaj najważniejsze to: wiedza, doświadczenie, kontakty, informacje.

Moją pasją są nieruchomości, ale być może Ty chciałbyś się zajmować czymś innym, np. marzysz o tym, żeby otworzyć restaurację. Mam dla Ciebie radę. Najlepiej, gdybyś się zatrudnił w jakiejś restauracji na pół roku. Żebyś doświadczył pracy przy zmywaku, przy kasie, jako kelner, może w kuchni, a może nawet jako zarządzający. W tym czasie powinieneś przyglądać się, jak to wszystko działa. Gdy już nabierzesz doświadczenia, będziesz wiedział, jak zorganizować pewne kwestie, i zobaczysz, że dalej Cię to pociąga, wtedy najwyższy czas, żebyś otworzył własną restaurację.

Wykorzystaj zatem możliwość pracy na etacie, żeby zdobywać doświadczenie, żeby budować zdolność kredytową, żeby się rozwijać. A potem możesz działać samodzielnie.

Być może teraz przychodzi pytanie: kiedy w takim razie zrezygnować z etatu, kiedy przejść na swoje?

Oczywiście wtedy, kiedy czujesz się na siłach, kiedy masz stabilną sytuację finansową albo kiedy masz dobrą zdolność kredytową. To w dużej mierze zależy od Twoich odczuć i przemyśleń.

Nie bój się spełniać marzeń. Nawet jeśli, podobnie jak Radek, poniesiesz drobną porażkę, to nie znaczy, że nie osiągniesz sukcesu. Jedna przegrana bitwa nie świadczy o przegraniu wojny! Mam nadzieję, że dałem Ci do myślenia. Zainspiruj się!

 

Facebook
Instagram
wiwn.pl