W dawnych czasach w pewnej ubogiej wiosce żył staruszek. Staruszek był biedny, ale miał jednego konia, który pomagał mu utrzymywać rodzinę.

Niestety pewnego dnia zwierzę uciekło. Do staruszka przybyli mieszkańcy całej wioski – płakali i ubolewali nad losem jego rodziny: „O rany! Jakie nieszczęście!”. Staruszek zaś usiadł obok nich, zrobił mądrą minę i powiedział: „Szczęście albo nieszczęście… Kto to wie? Zobaczymy”.

Minął tydzień.

szczęście

Koń wrócił i przyprowadził ze sobą całe stado pięknych ogierów. Wtedy przyszli wszyscy sąsiedzi i radując się, mówili: „O jak dobrze! O jakie szczęście!”. A staruszek, siedząc, odparł z poważną miną: „Szczęście albo nieszczęście… Zobaczymy, co czas pokaże”.

Po jakimś czasie syn staruszka zapragnął ujeździć jednego z wierzchowców. Ale to był bardzo narowisty ogier i zrzucił syna, a syn złamał nogę. Zleciała się cała wioska i lamentując, komentowała: „Och, jaka straszna sytuacja! Jakie nieszczęście”. A staruszek niewzruszony, znów zrobił mądrą minę i rzekł: „Szczęście albo nieszczęście… Zobaczymy”.

Minął jakiś czas. Pewnego dnia wybuchła wojna. Pan wioski przysłał żołnierzy, aby zrobić pobór do wojska całej młodzieży, wszystkich mężczyzn, którzy są silni i mogą iść na pole walki. Akurat syn staruszka leżał ze złamaną nogą. Wzięli więc młodzieńców właściwie z całej wioski, a jego zostawili. W trakcie wojny wszyscy polegli. Z całej wioski przeżył tylko jeden młody chłopak – syn staruszka. Mieszkańcy wioski zgromadzili się u staruszka, płakali nad swoim losem, jednocześnie mówiąc do staruszka: „Jakie to szczęście dla Ciebie…”. Staruszek jednak odpowiedział: „Może to szczęście, może nieszczęście…”.

 

W naszym życiu bardzo często dzieją się różne rzeczy. My od razu to interpretujemy i mówimy, że to jest albo szczęście, albo nieszczęście. A tak naprawdę trudno powiedzieć. Bo czasem to „szczęście” może się przerodzić w jakąś trudną sytuację, a „nieszczęście”, które wydaje się być porażką, może się okazać niesamowitym szczęściem. Na początku nigdy tego nie wiemy.

Myślę, że życie niesie za sobą wiele niespodzianek. Chciałbym, aby ta historia dodała Ci troszeczkę motywacji. Niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdujesz, jeżeli spotyka Cię szczęście, oczywiście ciesz się, ale uważaj, żeby to nie obróciło się przeciwko Tobie. Tak samo jeżeli spotyka Cię porażka – może to być dla Ciebie niesamowita nauka, może to ostatecznie okazać się szczęściem.

Tak że głowa do góry!

Facebook
Instagram
wiwn.pl