Wyobraź sobie, że jesteś na Florydzie.

Plaża, ocean, wysoka temperatura, radosna muzyka… Bajka… Wchodzisz ze znajomymi do wody, gdzie pływa wiele osób. Jest bardzo przyjemnie. I nagle pojawia się rekin. Co robią wszyscy?

Uciekają. Wszyscy chcą jak najszybciej dotrzeć do brzegu. Ale czy musisz być szybszy od rekina, żeby przetrwać? Nie, wystarczy, że będziesz szybszy od kolegi.

Dzisiaj w świecie biznesu, czymkolwiek się zajmujesz, nie możesz być przeciętny. Wszystko, co robisz, musi być ponadprzeciętne. Powinieneś się ciągle szkolić i rozwijać. Dlaczego? Żeby nie zginąć w masie ludzi przeciętnych. Nie chcesz przecież sięgnąć sześćdziesiątki, odwrócić się i zobaczyć, że nie zrealizowałeś swoich celów.

Warto być wyjątkowym, działać w nieszablonowy sposób. Podam przykład jednej z agencji nieruchomości w Krakowie, która wywarła na mnie spore wrażenie. Tam każdy pracownik przypisany jest do konkretnej ulicy, dzielnicy. Znają oni więc dokładnie cały rynek. Czy Ty tak samo wiesz

wszystko o swoim biznesie, o swoich inwestycjach? Czy jesteś specjalistą? Obecnie nie można być przeciętnym, ponieważ inni będą Cię wyprzedzać.

Albert Einstein powiedział kiedyś, że nie można na okrągło robić tego samego i oczekiwać innych rezultatów. A więc musisz być kreatywny, musisz myśleć.

Jako inwestor, zanim wybierzesz konkretną nieruchomość, musisz dokładnie zbadać rynek. Powinieneś dowiedzieć się, jakie są nieruchomości, jakie są ceny oraz kto działa na rynku. Udoskonalaj swoje umiejętności każdego dnia – czytaj i ćwicz.

Przyjrzyjmy się sportowcom, takim jak Adam Małysz, Robert Korzeniowski czy Agnieszka Radwańska. Oni poświęcili mnóstwo czasu, aby stać się perfekcjonistami. I odnieśli sukces.

Ciekawym przykładem będą także rozgrywki grupowe na Mistrzostwach Świata w 2018 roku.

Niemcy przegrali pierwszy mecz. Drugi rozgrywali ze Szwedami – i od tego spotkania wiele zależało. Minęła 90. minuta, wynik 0:0. Sędzia doliczył dodatkowe 5 minut i pod sam koniec dogrywki przyznał Niemcom rzut wolny (tuż przy polu karnym Szwedów). Piłkę przejął Toni Kroos. Nie zamierzał on jednak strzelać w światło bramki. Ustawił się murek z zawodników szwedzkich. Kroos podał piłkę do swojego kolegi, a następnie podbiegł i dopiero strzelił gola. Istotne jest to, co gazety pisały na drugi dzień – gdy zapadła decyzja o rzucie wolnym, było już niemal pewne, że padnie bramka. Niemcy bowiem ćwiczyli ten manewr 150 razy! Mieli więc ogromne szanse, żeby wygrać to starcie.

A jak Ty podchodzisz do swojego biznesu? Czy intensywnie ćwiczysz? Rozwijaj się i stań się ponadprzeciętny, a na pewno odniesiesz sukces!

Facebook
Instagram
wiwn.pl