Wyobraź sobie, że chcesz kupić mieszkanie.

Kiedy oglądasz nieruchomości, mówisz często: „Brzydkie, tutaj coś odpada, to jest do wymiany, to się popsuło, to nie pasuje”. Czyli wymieniasz same negatywne cechy tego lokalu. Co czuje sprzedający? Wyczuwa od Ciebie wrogość, zauważa samą krytykę.

Handlowanie łączy się z nawiązywaniem relacji. Polega na zdobywaniu ciepła i odrobiny zaufania. Jeżeli zaczynasz od ostrej krytyki, używasz niewłaściwych określeń, to nigdy nie zrobisz biznesu.

Wyobraź sobie, że to Ty sprzedajesz mieszkanie. I ktoś przychodzi do Ciebie, i cały czas mówi negatywne rzeczy. Jak odbierasz tę osobę? Czy chciałbyś z nią zrobić interes? Raczej nie.mieszkanie

Myślę, że to jest podstawowy błąd, jaki popełniają młodzi inwestorzy. Napinają klatę i zaczynają krytykować, mówić niepochlebne rzeczy. Właściwe negocjacje powinny opierać się na dobrej relacji. Aby doszło do rozmów handlowych, druga osoba musi Cię polubić. Jeżeli dochodzi do transakcji, znaczy, że obie strony zdobyły swoje zaufanie.

Następnym razem, gdy będziesz cokolwiek kupować lub sprzedawać, nastaw się na ciepłą, przyjazną relację. Pokaż miłą, sympatyczną wersję siebie.

Zobaczysz – to działa!